Mieszkania w blokach z wielkiej płyty – niższe ceny kupna i najmu

O kilkaset złotych miesięcznie mniej zapłacisz za czynsz najmu mieszkania w dużym mieście, jeśli zdecydujesz się na blok z wielkiej płyty. Nie licz jednak na to, że wszędzie będzie tanio. Bloki z czasów towarzysza Gierka również mogą okazać się drogie – o ile są położone blisko centrów miast.

Wielka płyta to chyba najliczniejszy typ nieruchomości mieszkalnych w Polsce. Po czasach PRL, wg danych GUS pozostało w Polsce około 7 mln takich mieszkań. Szacuje się, że w nieruchomościach typu blok (nowych i starych) żyje obecnie ponad połowa Polaków. A więc – czy tego chcemy, czy nie – w dużej mierze skazani jesteśmy na ciasnotę i sąsiedzką bliskość.

Mimo różnych wad, bloki z minionej epoki, nie tracą zainteresowania klientów na rynku wtórnym. Ci doceniają przede wszystkim niższe ceny – przeciętnie o około 10 proc. w porównaniu do stawek średnich na danym rynku. Inną zaletą mieszkania w bloku może być dobra lokalizacja, w przeciwieństwie do porównywalnych cenowo (no. w MDM) mieszkań z rynku pierwotnego, ale położonych dużo dalej od centrów miast. Wielkie osiedla mieszkaniowe okazują się też lepiej wyposażone w niezbędną do życia infrastrukturę. Należy pamiętać, że blokowiska, choć szare i monotonne, były planowane tak, by na każdym takim osiedu znalazła się szkoła, przedszkole, lokale użytkowe, przychodnia zdrowia, plac zabaw i skwery. Oczywiście równocześnie budowano drogi. Niejednokrotnie bywa tak, że tych wszystkich elementów brakuje na nowych deweloperskich osiedlach, które wyrastają na obrzeżach miast. Podobnie jest z zarzutem o „ciasnotę” i to że mieszkańcy bez mała „zaglądają sobie do okien” na blokowiska. Przykłady współczesnego budownictwa deweloperskiego pokazują jednak, że pod tym względem może być dużo gorzej.

Wszystkie wyżej wymienione elementy sprawiają, że Polacy nadal doceniają bloki.

Wielka płyta jest atrakcyjna cenowo także dla najemców. Ci mogą liczyć na czynsze niższe przeciętnie o około 8 – 10 procent, w porównaniu do stawek średnich. W Warszawie wynajem 50 – metrowego mieszkania w bloku w dalszych lokalizacjach będzie kosztować około 2000 zł miesięcznie, czyli po 40 zł za metr (średnia cenowa dla stolicy to 45 zł). Im bliżej centrum, tym stawka rośnie. Za 50 mkw. mieszkania w bloku na Mokotowie, Woli czy Śródmieściu już średnio płaci się około 2300 – 2500 zł miesięcznie czynszu.

We Wrocławiu – w zależności od stanu technicznego i lokalizacji, za 50 metrowe mieszkanie na dużym osiedlu mieszkaniowym najemca będzie płacił około 1300 – 1600 zł miesięcznie. Wyższy czynsz dotyczy dobrych lokalizacji w centrach miast. Przykładowo – za mieszkanie w bloku w okolicy Rynku trzeba będzie płacić około 2000 zł miesięcznie. Podobne wyceny spotkamy w takich miejscach, jak ul. Powstańców Śląskich, Piłsudskiego, Kołłątaja itp. Wszystko są to dobre, centralne lokalizacje, gdzie ceny najmu będą wyższe, choć nadal obniżone w stosunku do nowego budownictwa w takich samych lokalizacjach.

Podobnie ma się rzecz w innych dużych miastach kraju.

Mieszkania w blokach z wielkiej płyty nie są jednak wcale najtańsze na rynku najmu. Niższe wyceny dotyczą lokali w zrujnowanych kamienicach, zwłaszcza w gorszych lokalizacjach i tam gdzie jest dużo mieszkań komunalnych.

Nieruchomości w kamienicach mogą jednak równie dobrze uzyskiwać bardzo wysokie wyceny oraz czynsze najmu – o ile przejdą gruntowną renowację i są położone w centralnych lokalizacjach. Wtedy stają się nieruchomościami prestiżowymi.

Teresa Michniak Doradca ds. Nieruchomości

Print Friendly, PDF & Email