Najmniejsze mieszkania na polskim rynku wtórnym – wcale nie tanie

Małe wcale nie znaczy tanie. Tzw. garsoniery czy też kawalerki to mieszkania najtańsze na rynku wtórnym, co oczywiście zrozumiałe z racji niewielkiej powierzchni. Jednak uważne przyjrzenie sięcenie metra kwadratowego pokazuje, że stawki za własny jeden pokój z kuchnią są często podwyższone. Nie zmienia to jednak faktu, że najmniejsze kawalerki na rynku wtórnym można mieć już za mniej niż 50 tys. zł.

Choć kawalerki stanowią szansę dla osób o skromnych zasobach finansowych bądź niskiej zdolności kredytowej, ich taniość jest pozorna. Bardzo często ceny takich mieszkań kształtują się powyżej lokalnych średnich. Wynika to z dwóch czynników: 1) takich mieszkań nie ma wiele. Szacuje się, że stanowią one nie więcej niż 10 proc. całego rynku mieszkaniowego. 2) sprzedający mają skłonność podwyższać cenę metra, sądząc, że i tak „zgubi się” ona w niskiej cenie całości.

Nawet bardzo małe mieszkanie – o ile wyróżnia je świetna lokalizacja – potrafi uzyskiwać bardzo wysokie ceny. Przykładowo: za niecałe 20 metrów kwadratowych kawalerki na Woli w Warszawie, w dobrej lokalizacji, niedaleko linii metra, oferent oczekuje 255 tysięcy złotych, czyli po niecałe 13 tys. za metr. Z kolei na Ochocie 20 metrowa kawalerka została wyceniona na 220 tys. (11 tys./mkw.). Są to ceny znacznie powyżej stołecznej średniej. Na warszawskim Śródmieściu, w ścisłym centrum, 30 metrowa kawalerka to wydatek blisko 400 tys. zł. W tym przypadku oczywiście o cenie przesądza świetna lokalizacja. Na Bemowie 30 – metrową kawalerkę można kupić za 200 tys., choć zdarzają się ceny znacznie wyższe w zależności od standardu i typu budownictwa. Najdroższe są kawalerki na nowych osiedlach.
We Wrocławiu, gdzie średnia cen ofertowych na rynku wtórny w WGN wynosi 5500 zł/ mkw. za 22 – metrową kawalerkę w dzielnicy „Fabryczna”, oddalonej o około 7 – 8 km od ścisłego centrum trzeba zapłacić blisko 170 tys. zł, co daje stawkę w wysokości ponad 7000 zł/mkw. W ścisłym sąsiedztwie Rynku cena zbliża się do 9000 tys. Za 36 metrową kawalerkę jeden z oferentów oczekuje 320 tys.
pokój dzienny
A ile zapłacimy za garsoniery ultra – małe?
Poniżej kilka przykładowych ofert z WGN:
– Sosnowiec, nowe budownictwo, 13,6 mkw. Cena: 65 tys.
– Olecko na Mazurach, 17 mkw. do remontu w kamienicy. Cena: 25 tys.
– Wałbrzych, 18 mkw. , wielka płyta . Cena: 65 tys.
– Lublin: 19 mkw., nowe budownictwo. Cena: 110 tys.
Kto może być zainteresowany tak ekstremalnie małymi metrażami? Wbrew pozorom klienci są. Na rynku pierwotnym niektórzy deweloperzy realizują ultra – małe kawalerki w dużych miastach jako mieszkania „na start”, dla studentów na czas nauki, czy też pod wynajem. Podobnie jest na rynku wtórnym. Jeśli taką nieruchomość wyróżnia dobra lokalizacja, może być to świetna oferta inwestycyjna, z myślą o rynku najmu. Ponadto niska cena może zachęcić ludzi zaczynających dorosłe życie, absolwentów itp. Jest to świetne mieszkania na tzw. start, ewentualnie dla singla.

Na koniec jeszcze przykład z Włoch, pokazujący, że da się żyć nie tylko na kilkunastu, ale nawet na kilku metrach kwadratowych. Pewien architekt w Rzymie zainwestował w lokal o powierzchni całych 7 metrów. Choć nikt mu nie wierzył, on zapowiedział, że zaaranżuje tam mieszkanie i tak zrobił.

Nieruchomość dzięki zastosowaniu wielu sprytnych rozwiązań (m.in. składany stół, antresola) ma wszystko co niezbędne do życia – toaletę, sypialnię, kącik kuchenny…

Genowefa Marciczkiewicz
Dział Analiz WGN

Print Friendly, PDF & Email