Pamiętaj, że nie możesz wynająć mieszkania z MDM

Beneficjent programu Mieszkanie dla Młodych nie może zrobić ze swoim mieszkaniem co dusza zapragnie. Ustawodawca nałożył bardzo konkretne, 5 – letnie ograniczenia. Nie można mieszkania sprzedać czy też wynająć, ale też – przez ten czas – szybciej spłacić kredyt lub jego większą cześć. Jeśli się nie dostosujemy, dotacja państwowa będzie do zwrotu.

„Katalog” czynności, których przez pięć lat nie możemy zrobić, pod groźbą oddania dotacji, został poszerzony na mocy ostatniej nowelizacji ustawy o MDM. Poniżej lista działań zabronionych w ciągu 5 lat od zakupu.

1) Zakaz sprzedaży, wynajmu, użyczenia. Rząd w nowelizacji ustawy z dnia 25 czerwca 2015 doprecyzował nawet, że nie można wynająć także pojedynczego pokoju. Nie można też mieszkania użyczyć innej osobie. Nieruchomość musi być wykorzystywana zgodnie z przeznaczeniem, zdefiniowanym w przepisach dotyczących programu – czyli zaspokajać potrzeby mieszkaniowe beneficjenta

2) Zakaz wykorzystywania mieszkania niezgodnie z przeznaczeniem, m.in. prowadzenia działalności gospodarczej. Oczywiście, jeśli mamy jednoosobową działalność, czy też np. jesteśmy freelancerem, który działa zdalnie na zlecenie – nie będzie problemu, ale funkcja gospodarcza nie może przeszkadzać realizacji funkcji mieszkalnej. Czyli np. jeśli zorganizujemy sobie w całym domu biuro, albo warsztat, z pewnością będzie to złamanie tych zasad.

3) Zakaz objęcia własności innego mieszkania – dopłata jest do zwrotu również wtedy, gdy beneficjenci w terminie 5 lat od zawarcia umowy uzyskają prawo własności lub współwłasności innego lokalu lub budynku mieszkalnego albo uzyskają spółdzielcze prawo własnościowego do lokalu. Nie dotyczy to nabycia jakiegokolwiek prawa do lokalu w drodze otrzymania spadku.

4) Zakaz wcześniejszej spłaty całości lub części kredytu – zapisy w tym zakresie zostały dodane w nowelizacji ustawy o MDM z czerwca 2015. Chodzi o zapobieganie sytuacjom patologicznym, w którym ktoś „naciąga” instytucje finansowe. Tak więc – trzeba będzie zwrócić pieniądze, jeśli jeszcze przed przeniesieniem własności mieszkania na beneficjenta spłaci on całość kredytu lub więcej niż 50 proc. jego ceny zakupu. Dopłata jest również do zwrotu jeśli w okresie 5 lat klient – w całości lub części – spłaci kredyt., lub jego część przekraczającą wysokość udzielonego dofinansowania wkładu własnego.

Co się stanie, gdy złamiemy wymogi ustawowe? Mamy obowiązek niezwłocznie poinformować o tym bank. Próba ukrycia sprawy wiąże się z odpowiedzialnością karną. Od momentu, gdy np. sprzedamy mieszkanie, mamy 30 dni, by zawiadomić bank. Później kolejne 30 dni to okres, w którym powinniśmy zwrócić pieniądze na bankowe konto. Zwłoka będzie równała się naliczeniu odsetek.

Z reguły beneficjent, który złamie zasady, ma do oddania część, a nie całość, dopłaty. Jak się ją liczy? Należy podzielić liczbę miesięcy, które pozostały do końca pełnego okresu pięcioletniego i liczby 60. Przez wynik tego dzielenia mnożymy kwotę dopłaty.

Przykładowo: ktoś dostał 30 tysięcy złotych, i w momencie, gdy zdecydował się na wynajem mieszkania, pozostało mu 24 miesiące do końca ustawowego okresu. Tak więc należy podzielić 24/60 co równa się 0,4 i to pomnożyć przez 30 tysięcy. Nasz przykładowy beneficjent będzie więc musiał oddać bankowi 12 tysięcy złotych. Od momentu, gdy np. sprzedamy mieszkanie, mamy 30 dni, by zawiadomić bank. Później kolejne 30 dni to okres, w którym powinniśmy zwrócić pieniądze na bankowe konto. Zwłoka będzie równała się naliczeniu odsetek.

Kwestia obostrzeń w dysponowaniu nieruchomością zakupioną z państwowym wsparciem jest szczególnie ważna dla osób, które widzą inwestycyjny potencjał takich nieruchomości. Trudno się zresztą dziwić państwu, że wprowadziło obostrzenia. Kupno mieszkania z dopłatą może kusić do „zarobienia”, czyli sprzedaży z zyskiem, a nie o to przecież chodzi w programie.

Wielu może się skusić np. wizją wejścia na rynek najmu. Obecnie jest on postrzegany za alternatywę dla nisko oprocentowanych lokat bankowych. Warto więc mieć z tyłu głowy, że na ewentualny wynajem będziemy musieli poczekać 5 lat, chyba, że jesteśmy gotowi zwrócić pieniądze.

Teresa Michniak, Dział Analiz WGN

Print Friendly, PDF & Email