Rynek wtórny mieszkań daje sobie radę mimo wyschnięcia MDM

Szybkimi krokami zbliża się koniec programu MDM. Co prawda do oficjalnego zakończenia jeszcze dwa lata, ale środki w MDM szybko się kończą. Po zakończeniu przyjmowania wniosków na ten rok, wkrótce wstrzymane zostanie przyjmowanie wniosków na rok przyszły.

Jeśli w tym roku wykorzystanie pieniędzy z puli na przyszły rok przekroczy połowę środków, a więc 373 mln zł, przyjmowanie wniosków o dopłaty zostanie wstrzymane i ruszy dopiero od stycznia. Taki scenariusz zrealizuje się bardzo szybko, bowiem już wykorzystano ponad 160 mln zł. Stanie się tak prawdopodobnie już latem.

Oznacza to, że klienci zarówno rynku pierwotnego jak i wtórnego będą czasowo odcięci od finansowania, chyba, że będą rezerwować pieniądze już z puli na rok 2018 – ostatni funkcjonowania programu Mieszkanie dla Młodych.

Po tym terminie MDM nie będzie kontynuowany. Zamiast tego rząd przedstawi nowy program mieszkaniowy, oparty na zupełnie innych zasadach, stawiający na budowę tanich mieszkań na wynajem.
Wygaśnięcie MDM prawdopodobnie znacznie zmieni sytuację na polskim rynku mieszkaniowym. To właśnie program dopłat nakręcał w ostatnich latach świetną sprzedaż deweloperom. Wszystko wskazuje na to, że obecnie okres hossy się kończy. Wyczerpują się środki w MDM, do tego rosną marże kredytowe i wymagany wkład własny. Zdolność kredytowa Polaków wyraźnie maleje. Wszystko to może uderzyć w popyt na mieszkania, takie zresztą obawy są widoczne u deweloperów. Firmy zaczynają przyhamowywać z rozpoczynaniem nowych inwestycji, obawiając się nadpodaży.
Na całej sprawie mogą natomiast zyskać właściciele mieszkań używanych. Prawdopodobne jest, że w związku z wyższym kosztem kredytowania i wygasaniem MDM spora część klientów zdecyduje się właśnie na rynek wtórny jako tańszy, nie wymagający nakładów na wykończenie oraz często oferujący lepsze lokalizacje niż w przypadku mieszkań nowych, zwłaszcza w segmencie popularnym.

Na razie okazuje się, że mimo iż w tym roku nie można już zrealizować transakcji ze środkami z MDM (dopłaty na 2016 zostały zakończone), to mieszkania używane w MDM nadal się sprzedają. Zbywcy takich nieruchomości są gotowi pójść na rękę swoim klientom i poczekać na finalizację transakcji bardzo długo, bo aż do 2017 roku, kiedy nastąpi wypłata środków z puli przyszłorocznej. Oznacza to, że ostateczna finalizacja transakcji z otrzymaniem pełnej kwoty, nastąpi (jeśli liczyć od kwietnia 2016) dopiero po 7 – 8 miesiącach.

Standardowym trybem postępowania na rynku wtórnym jest wpłata zadatku, zazwyczaj w wysokości 10 proc. ceny i przeciętnie po kwartale domknięcie transakcji, a więc podpisanie właściwej umowy notarialnej i przelanie reszty pieniędzy.

Stąd wydawało się, że po zakończeniu dopłat tegorocznych na jakiś czas rynek wtórny mieszkań będzie wyłączony z MDM. Na rynku pierwotnym ten problem jest mniejszy, , bowiem deweloperzy zazwyczaj są gotowi iść na rękę kupującym, oferując atrakcyjne systemy płatności, płatność w transzach itp. Jest też po prostu możliwość rezerwacji mieszkania będącego w budowie, z terminem zakończenia w przyszłym roku.

Okazuje się jednak, że i sprzedający mieszkania używane są gotowi czekać bardzo długo na domknięcie sprzedaży. Z danych BGK wynika, że do końca kwietnia na ponad 5600 wniosków o wypłaty środków z puli na 2017 rok, ponad 1000, czyli 20 proc., dotyczyło zakupów mieszkaniowych na rynku wtórnym. To bardzo dużo, biorąc pod uwagę, że spodziewano się zupełnego wstrzymania zakupów mieszkań używanych w ramach MDM.

Monika Prądzyńska
Dział Analiz WGN

Print Friendly, PDF & Email